czwartek, 10 maja 2012

O wszystkim i o niczym

Też macie czasem tak, że wasza  cholerna wena gdzieś zniknęła?  Brakuje jej aby  wstać z łóżka, przeżyć dzień, mieć dobry humor, cieszyć się życiem. Od jakiś paru dni tak mam i nigdzie nie mogę znaleźć motywacji, którą jeszcze miałam przed majówką. Niesamowicie się rozleniwiłam. Nie chce mi się wychodzić, nawet nie chce mi się robić brzuszków, które robiłam praktycznie codziennie. Kiedyś potrafiłam trenować po cztery godziny dziennie,pięć razy w tygodniu. Siło, proszę Cię, błagam wróć, bo będę gruba, okrągła i na przyszłość wróżę sobie dziesięć kotów, paczkę chipsów  i kolejny odcinek  Mody na Sukces , której tak ogólnie to nigdy nie oglądałam. Babcia mnie do tego zraziła. What doesn't kill you, makes you stronger !

Nie wiem czy kiedyś wam wspominałam ale uwielbiam pisać, ale nie tylko tutaj na blogu.  To tylko część mojej no można powiedzieć, że pasji. Mam pełno zeszytów, w których coś piszę. Dzienniki, kalendarze, kroniki ze zdjęciami, pamiętniki. Wszystko to prowadzę od lat. Wierzę, że kiedyś będzie miło powrócić do tych wspomnień albo pokazać swoim dzieciom. To wszystko zaczęło się od drugiej klasy podstawówki kiedy to właśnie moja mama pokazała mi swoje pamiętniki i kroniki. Miło było sobie wbić do głowy, że ona też kiedyś była młoda i myślała podobnie :)
Myśli , cytaty, motywacje



Pierwszy to pamiętnik, drugi to zeszyt do szkiców i innych zbędnych głupot

Dziennik, ważne daty, listy zakupów i rzeczy do zrobienia w najbliższym czasie , sporadycznie nawet pojawiają się wpisy Klaudii ^^

Zebra to kronika, którą prowadzę już od drugiej klasy podstawówki. Wszystko co się  w niej znajduje wzorowane jest na tej kronice mojej mamy, która już się rozlatuje dlatego robię nowszą wersje :)
Oprócz tych zeszytów mam jeszcze pełno albumów i stertę wolno leżących zdjęć czekających na wklejenie. 

czas się zabrać za siebie :) I nie, nie chodzi mi o chudnięcie, żeby nie było potem głupich komentarzy na temat tego jak jestem chuda, a nawet tego, że wpadam w anoreksję co jest dość zabawne  haha.  
Dresy-ostatni zakup w Ptaku. 

A wy macie jakieś hobby, którym się zajmujecie ? 

33 komentarze:

  1. Ja również uwielbiam pisać pamiętniki, bo uważam, że to wspaniały sposób na to by po pewnym czasie zobaczyć jacy byliśmy kiedyś czy się zmieniliśmy. Kiedy ostatnio znalazłam mój pamiętnik z 3 klasy podstawówki to kwiczałam ze śmiechu. Tematy z tamtych lat kręciły się wokół mojego chomika,prezentów urodzinowych i tego, że moja najlepsza przyjaciółka siadła w ławce z inną dziewczyną. Tak czy siak miło sobie powspominać młodość :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja piszę pamiętnik^^
    zazdroszczę figurki;D

    OdpowiedzUsuń
  3. Widac, ze lubisz pisac- chocb po tym, co tutaj czytam zawsze : )

    OdpowiedzUsuń
  4. ja albumów też mam pełno ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też ostatnio nie mam na nic ochoty :(
      matkooo ! jak pracujesz nad swoim ciałem? <3

      Usuń
  5. figurke to masz fajna, no no ;) Pozdrawiam Stylish! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. takie kroniki i pamiętniki to świetna pamiątka. Kiedyś pisałam pamiętnik codziennie, takie bezsensowe opisy dnia, ale jakieś 2 lata już piszę tylko najważniejsze wydarzenia w moim życiu, wyjazdy, konkursy. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ja mam taki duuuży album i tam wklejam zdjęcia, koperty ze zdjęciami, opisuje ważne wydarzenia. kiedyś to będzie fajna pamiątka.

    OdpowiedzUsuń
  8. również piszę pamięnik :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Hm... Nie chcesz głupich komentarzy , a jednak trochę oburzenia musiała wprowadzić to , że przez parę dni nie robienia głupich brzuszków będzie GRUBA. Szczerze ? Daleko Ci do bycia grubym . Sama widzę , że wcale tak nie myślisz , bo pokazujesz brzuch - nie masz zbyt wielu kompleksów dotyczących sylwetki widzę. A tak przy okazji napisałaś , że kiedyś chciałabyś pokazać to wszystko dzieciom. Nie chcę Cię martwić ,ale 3/4 kobiet po ciąży jest już prawdziwie gruba , tłusta z rozstępami , cellulitem itp. Więc... Nie namawiam Ci,ę żebś nie rodziła dzieci ,ale tylko tak przypominam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ogarnij dziubas bo źle połączyłaś fakty a kindze może chodzić o samą kondycję a nie o to że będzie gruba Oo

      Usuń
    2. Po pierwsze potraktowałeś/potraktowałaś mnie jakbym naskoczyła na nią , a ja tylko wyraziłam zdanie. Jeden negatywny komentarz dobrze jej zrobi - nikt nie jest ciągle chwalony. Po drugie tow takim razie wytłumacz mi ten wpis "Siło, proszę Cię, błagam wróć, bo będę gruba, okrągła i na przyszłość wróżę sobie dziesięć kotów, paczkę chipsów i kolejny odcinek Mody na Sukces , której tak ogólnie to nigdy nie oglądałam". Pozdrawiam :)

      Usuń
    3. przecież napisała że nie chodzi o chudnięcie Oo

      Usuń
    4. Dokładnie , absolutnie nie chodzi mi o chudnięcie. Tylko o motywacje i siłę do jakiegokolwiek ruchu, którego mi ostatnio brakuje :) a zwrot że będę gruba, okrągła i będę miała koty jest raczej napisany dla żartów :)

      Usuń
    5. Napisałam , że 3/4 kobiet :)
      Fajny żart, niestety niektórzy mogę odebrać go zbyt dosłownie - nie każdy myśli tak jak Ty ;)
      To wręcz zajebiście , że nie masz kompleksów i masz świadomość , że jesteś chuda - moja koleżanka tego nie ma i mimo że jest chuda odchudza się - wtf ?

      Usuń
    6. "Fajny żart, niestety niektórzy mogę odebrać go zbyt dosłownie - nie każdy myśli tak jak Ty ;)" - to jest jej blog, pisze to co ONA chce i co myśli, a jeśli źle to zrozumiałaś, to już Twój problem, a nie Kingi ;) doskonale ją rozumiem, przecież nie chodzi jej o wygląd, a o kondycję, a to są raczej dwie różne rzeczy :)

      Usuń
    7. + jeśli myślisz, że jak już ktoś jest szczupły i ma ładną figurę, to może leżeć i napychać się fast foodami, nie ruszając tyłka sprzed tv czy komputera, to brawo :) to chyba dobrze, że chce o siebie dbać? ;)

      Usuń
    8. Osobowość jest bardzo ważna. Tu się zgadzam w 100 %. Tylko jeśli są ludzie z okropnym charakterem , osoby brzydkie i grube ... Koszmar 3 w 1 ;/

      Usuń
  10. W jakim mmiejscu byłaś w Hiszpanii?
    też staram się robić brzuszki i przydał by mi się taki gładki zeszyt w którym zbiorę sobie myśli. (dziękuje !)

    OdpowiedzUsuń
  11. znam to uczucie;)
    a ta kronika to szkolna czy rodzinna?:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja mam głupi nawyk niedokańczania. Rysunków, dzienników, opowiadań, książek. Chociaż ostatnio zaopatrzyłam się w gładki brulion, pomyślałam sobie, że mógłby to być dziennik pisany przy cappuccino, z rysunkami, inspiracjami, wersami z piosenek. Kiedyś chciałam prowadzić rysunkowy pamiętnik, ale nigdy się za to nie zabrałam.

    OdpowiedzUsuń
  13. :) dobrze że nie w Lloret bo tam polaczki jadą kurde na wczasy z rodzinką albo nakręcają pamiętniki hahahaha wiooocha

    OdpowiedzUsuń
  14. takie zdjecia lubie najbardziej "o wszystkim i o niczym":D

    OdpowiedzUsuń
  15. powinnas robic cwiczenia na talie ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Dzięki, niedługo mam w planach napisanie kilku słów o moich włosach:) i pokarzę kilka fajnych fryzurek;) więc zapraszam :)

    Pozdrawiam serdecznie
    Stylish!

    OdpowiedzUsuń
  17. Też prowadzę pamiętnik, zeszyt z cytatami i takie różne. :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja pamiętnika nie prowadzę, ale mam swój zeszyt, w którym notuję wszystko co związane z książkami. :)

    OdpowiedzUsuń
  19. mam za dużo takich zeszytów, zdecydowanie!

    OdpowiedzUsuń

-Czytam i odpisuję na każdy komentarz, dlatego też nie musisz zachęcać mnie do wchodzenia na swojego bloga.
Dziękuję, że jesteście i doceniacie moją pracę :)