sobota, 3 grudnia 2011

Łódź

Sobotę uważam zdecydowanie za udaną ! Z samego rana pojechałyśmy z Klaudią do Łodzi. Najpierw poszłyśmy do galerii gdzie kupiłyśmy  sobie ładne łańcuszki i ja kupiłam prezent na mikołajki koleżance z klasy, którą wylosowałam.  Potem  wyszłyśmy z galerii i tunelem podziemnym dostałyśmy się na drugą stronę ulicy . Po drodze minęłyśmy panią, która niesamowicie grała na skrzypcach.Wrzuciłyśmy jej pieniążki i poszłyśmy do kina na Anatomie Strachu.  Gorąco polecam !
Potem przyjechał  Klaudii  tata  i pojechałyśmy do  Lilla  House  zapytać o zajęcia i od nowego roku  ruszamy z zajęciami w łodzi funky,jazz, hip-hop :) Potem poszłyśmy z Klaudii tatą na mrożoną kawę i busa.
Brak planów na jutro.
Widać troszkę łańcuszek .

Klaudii tata  ^^

Wszędzie ozdoby świąteczne, nawet Mikołaj się załapał, a ja świąt nie czuje  .. 
Przepraszam za jakość ale  zdjęcia z telefonu są.

4 komentarze:

  1. Rozjasniłaś znowu włosy? :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie , one takie są :) Od najjaśniejszych u góry do najciemniejszych przy końcówkach :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ahaa ;) fajne ;) tzn ładnie ci wnich

    OdpowiedzUsuń
  4. OOOO mój wujek XD
    ej dobrze że telefonem, bo wiesz że jak aparat w galerii wyciągniesz to ochrona może Ci delikatnie mówiąc go skonfiskować^^ tudzież zapłacisz mandat :D

    OdpowiedzUsuń

-Czytam i odpisuję na każdy komentarz, dlatego też nie musisz zachęcać mnie do wchodzenia na swojego bloga.
Dziękuję, że jesteście i doceniacie moją pracę :)