poniedziałek, 14 listopada 2011

Cantinero

Siemka.
Jestem załamana tym co się teraz dzieje. Pojawia się coraz więcej stresujących rzeczy, zaważą na moim przyszłym życiu. Niedawno wspominałam o pewnej sprawie ale przekładałam to w nieskończoność, bo bałam się stawić czoła pewnym rzeczą.  Otóż dzisiaj zadzwoniłam do mojego partnera  i powiedziałam  mu, że odchodzę z klubu.  Tak, odchodzę.  Jutro jak każdego zwyczajnego dnia wstanę do szkoły, wrócę do domu i wyjdę na miasto, by kupić kwiaty dla trenerów. Pójdę do Cantinero gdzie powiem: DZIĘKUJĘ ZA WSZYSTKO, wyjdę ,pójdę do domu, a następnego dnia wstanę z nowym życiem odmienionym o 360 stopni. Część mojego serca na zawsze będzie należeć do cantinero.To oni mnie wychowali i byli dla mnie drugą rodziną ale są sprawy ważniejsze niż klub, a ja chcę mieć czas na to, by móc je poznać.  Nie rezygnuję z marzeń , nie o to chodzi. W moim życiu zawsze będzie taniec i to się nie zmieni już nigdy. Może po prostu zabiorę się za to w inny sposób.
Postanowione.
Od Piątku chodzę na siłownię i basen,a od czasu do czasu będę jeździła na jazz i hip-hop do Lilla House  w Łodzi.  Nie wiem czy podjęłam dobrą decyzję ale "złe decyzje są częścią naszego życia i nic w świecie tego nie zmieni" .Miejmy jednak nadzieję , że moja należy do tych dobrych .







Dziękuję za te sześć najpiękniejszych lat mojego życia

Piosenka, która zawsze będzie mi się kojarzyć z Cantinero. 

10 komentarzy:

  1. Odważna decyzja, ale do odważnych świat należy! Powodzenia!
    Mogę też podarować kopniaka dla motywacji :)
    głowa do góry i Hakuna Matata! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kurde miałam okazje widzieć Cię na tych pierwszych zajęciach w tym roku. I po prostu byłam w szoku ze mozna tak tanczyć! Tak dobrze tańczyć!6 lat pracy w końcu ale nie żal Ci odchodzić z klubu? Przecież w przyszłości możesz być mistrzynią Świata a pozatym tamci ludzie i atmosfrea jest wspaniała, a pozatym zapewne to Twoi przyjaciele. Pomyśl jeszcze nad tym czy warto opuszczać Cantinero.

    OdpowiedzUsuń
  3. tak czekałam na tę notkę .. a teraz przez chwile stanęło mi serce. Znajdzie się wielu ludzi ,którzy będą chcieli tą decyzję zmienić, jednak twoje zdanie będzie najważniejsze. Cantinero to świetny klub. miałam okazję w nim tańczyć. krótko bo krótko ,ale to coś pięknego. Może wtedy nie rozumiałam z czego rezygnuję, ale taniec do tej pory jest dla mnie b. ważny. życzę Ci wytrwałości i dalszej realizacji życiowych pasji :)

    OdpowiedzUsuń
  4. jej .. zostań. TAŃCZYSZ ŚWIETNIE.

    OdpowiedzUsuń
  5. kinga, a w dupe byś kocie nie chciała
    N. :3

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie odchodź z Cantinero! Nie warto...

    OdpowiedzUsuń
  7. będziesz tego żałowała ! wiem coś o tym ;] ja odeszłam po 9 latach .. ;< ale konieczne było moje odejście .

    OdpowiedzUsuń
  8. Dzięki za miłe słowa ale mimo wszystko odchodzę , ze względów zdrowotnych i rodzinnych. Jak na moje siły to już jednak za wiele. Przecież z tańca nie rezygnuje ! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. powiem ci, że mnie "zatkało" ;o....poważnie, myślałam, że zawsze będziesz tańczyć...w sumie nie znam cię osobiście, choć kiedyś z tobą pisałam ;** ale zrobiło mi się troszkę smutno ...ale cenię twoją decyzję :** i powodzenia ;)

    OdpowiedzUsuń

-Czytam i odpisuję na każdy komentarz, dlatego też nie musisz zachęcać mnie do wchodzenia na swojego bloga.
Dziękuję, że jesteście i doceniacie moją pracę :)